solsoft-logo
top-left-emblem bottom-right-emblem

Workation Malaga – part: 1

Pomimo różnic, w jednej kwestii jesteśmy w Solsofcie zgodni – podróżowanie jest jedną z naszych ulubionych aktywności i wielką pasją. Czasem marzy nam się jednak całkowita zmiana otoczenia. Poznanie obcej kultury głębiej niż podczas wakacji, zawiązanie nowych znajomości, doświadczenie czegoś, co niedługo stanie się historią, sprawdzenie siebie w nowych warunkach i opuszczenie sfery komfortu. Jednocześnie lubimy swoją pracę i nie chcemy rezygnować z domowo-firmowej atmosfery Solsoftu.

Łączenie pracy z podróżowaniem – Digital Nomads – to zjawisko popularne głównie wśród freelancerów, zawód opierających na pracy z komputerem. W cyfrowym świecie tylko WiFi może stanowić limit, a plusów wynikających z opuszczenia utartego szlaku jest wiele. Międzynarodowe doświadczenia potrafią otwierać umysł na nowe sposoby myślenia. Według Adama Galinsky’ego, profesora w Columbia Business School: ci którzy mieszkali poza swoim krajem są bardziej kreatywni. Psychologowie i kognitywiści potwierdzają, że zmiana otoczenia, to jedna z lepszych rzeczy, jakie możemy zrobić dla swojego mózgu.

„Zagraniczne doświadczenia zwiększają kognitywną elastyczność oraz głębię i relacyjność procesu myślowego, a także zdolność do tworzenia trwałych połączeń pomiędzy odmiennymi formami” – dowodzi Galinsky. Kognitywna elastyczność to funkcja mózgu odpowiedzialna za płynne przemieszczanie się pomiędzy różnymi pomysłami, kluczowy komponent kreatywności. Jednak u podstaw wytworzenia nowych ścieżek neuronalnych nie stoi samo podróżowanie. Turysta, który nie angażuje się w nową społeczność, nie zanurza w kulturze i nie adaptuje do nowych warunków, osiągnie znacznie mniejsze pobudzenie kreatywności. A grupa developerów podczas miesiąca w Maladze?

Jeśli mogliśmy zadbać zarówno o rozwój naszych pracowników, stymulować ich kreatywność, a przede wszystkim zapewnić im stały dostęp do plaży i słońca w szarym lutym – nie mieliśmy wątpliwości. W firmie staramy się wspierać zacieśnianie więzi i integrację firmową, postanowiliśmy więc wypróbować tryb pracy workation. Trochę obawialiśmy się o ciągłość projektów i współpracę z resztą firmy oraz szwajcarskimi Partnerami. Wybór destynacji padł na kraj znajdujący się w naszej sferze czasowej. Kiedy pierwszego lutego Jakub, Piotr, Maciej, Arek i Krzysztof wylecieli do Hiszpanii, byliśmy pełni obaw, które okazały się zupełnie bezpodstawne. Wkrótce dostaliśmy na Slacku zdjęcie ich pierwszego, wspólnego obiadu: małże w winie, zamiast pizzy lub chińskich noodli na wynos. Od tego momentu wiedzieliśmy, że będzie lepiej niż dobrze.

O szczegółach wyprawy, swoich zaskoczeniach, obserwacjach i pracy zdalnej bohaterowie i ich zdjęcia piszą tutaj.